Miesiąc: Listopad 2013

Domowa pizza z salami, papryką, oliwkami i mozzarellą

Przez jakiś czas szukałam przepisu na smaczną, domową pizzę. W sieci można znaleźć ich bardzo wiele, ale zawsze podchodzę do nich z dystansem. Wynika to chyba z tego, że zdarza się, że zachwalane ciasto na pizzę wcale nie wychodzi smaczne, a co najwyżej – zjadliwe. Tak więc pozapisywałam kilka adresów stron internetowych, aż tu nagle na moim blogowym czytniku pojawia się wpis jednego z blogów, które śledzę zatytułowany „Pizza alla diavola, najlepsza domowa pizza ever”. Skoro tak – wypróbuję. Do przepisów, które pojawiają się na obserwowanych przeze mnie blogach – mam zaufanie.

Przepis znajdziecie na blogu http://www.aduparosnie.com, a konkretnie pod tym linkiem:

http://aduparosnie.com/2013/11/25/pizza-alla-diavola/

Pizza wyszła przepyszna. W oryginale autorka przepisu pisze o trzech średniej wielkości pizzach, ja natomiast (tylko i wyłącznie z braku czasu, a nie z przekory) zrobiłam jedną, ogromną pizzę. Przez to oczywiście pizza wyszła na nieco grubszym cieście niż w oryginale. A że lubię pizzę na grubym cieście – dla mnie było idealne.

Jeśli chodzi o dodatki to ja akurat dodałam salami, paprykę, oliwki i ser mozzarella. Tutaj panuje całkowita dowolność, najważniejsze jest ciasto.

Polecam!

Składniki:

mąka pszenna – 400g

świeże drożdże – 20g

ciepła woda – 200ml

oliwa z oliwek – 3 łyżki

cukier – 1 łyżeczka

sól – 1 łyżeczka

przecier pomidorowy – 250g

mozzarella – 1 lub 2 kulki

salami – u mnie około 15dag

zielone oliwki – 1 szklanka

papryka czerwona (moja była wielokolorowa) – 1 sztuka

Sposób wykonania:

Drożdże rozkruszamy i wrzucamy do ciepłej wody. Wsypujemy cukier oraz oliwę. Energicznie mieszamy, przykrywamy ściereczką i na około 15 minut odstawiamy w ciepłe miejsce. Gdy drożdże zaczną pracować, wlewamy miksturę do przesianej mąki. Dodajemy sól i całość zagniatamy. Tak jak napisała Kasia – dolewamy sobie trochę ciepłej wody, żeby ciasto lepiej się wyrabiało. Gdy ciasto będzie już zagniecione, przykrywamy je ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 1,5 godziny. Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Ciasto rozwałkowujemy lub formujemy dłońmi na kształt koła i kładziemy na blaszce do pizzy wysmarowanej delikatnie oliwą lub olejem. Ciasto pokrywamy niewielką ilością przecieru. Następnie kładziemy na pizzę dodatki, czyli pokrojone salami, oliwki i paprykę. Pieczemy 8 minut. Po tym czasie otwieramy piekarnik, posypujemy pizzę mozzarellą i pieczemy kolejne 10 minut lub nieco dłużej, aż ser i boki pizzy się zrumienią.

Smacznego!

P1040668

P1040669

P1040673

P1040678

Zdjęcia robiłam w okrutnym pośpiechu, a po moim powrocie nie było już czego fotografować dlatego wybaczcie jakość obrazków. Następnym razem będę pichciła w spokoju, bez tzw. „szału” : )

Reklamy

Sałatka a’la Cezar

Jak już na pewno zauważyliście, bardzo lubię przyrządzać sałatki. Oprócz dań obiadowych, pieczenia, lubię mieć w lodówce sałatkę. Do pieczywa, na kolację – dla mnie to zestaw idealny. Mimo tego, że póki co, sezon na sałatki można uznać za przemijający, postanowiłam po raz kolejny poszukać nowych inspiracji i zrobić sałatkę a’la Cezar. Zapraszam do wykorzystania przepisu. Jest prosty, szybki w wykonaniu, a sałatka wyszła bardzo smaczna.

Składniki:

sałata masłowa – 1 główka

ser żółty – 50g

piersi z kurczaka – 300g

grzanki czosnkowe – 3/4 szklanki

sos czosnkowy (majonez, śmietana, przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku)

odrobina soku z cytryny

sól, pieprz, przyprawa gyros

Sposób wykonania:

Zaczynamy od sosu czosnkowego. W niewielkiej miseczce łączymy trzy łyżki majonezu, trzy łyżki śmietany i trzy ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę. Całość mieszamy, dodajemy odrobinę soku z cytryny i doprawiamy solą i pieprzem.  Do sosu dodajemy żółty ser – starty na małych oczkach. Sałatę myjemy, dzielimy na małe kawałki i układamy na dnie miski. Teraz sałatę mieszamy z sosem czosnkowym z dodatkiem sera. Pierś z kurczaka myjemy, kroimy w paseczki, przyprawiamy przyprawą gyros i smażymy na patelni. Na sałacie układamy usmażonego kurczaka, a całość posypujemy grzankami.

Smacznego!

P1040654

P1040657

P1040658

P1040663

P1040666

P1040665

Chili con carne

Tym razem zamieszczam przepis na klasykę, czyli niezawodne chili con carne. Muszę przyznać, że bardzo lubię je robić, ponieważ można podawać je zarówno z ryżem, z pieczonymi ziemniakami, z kuskusem.. Jednak moim ulubionym wariantem jest chili con carne podane ze świeżym pieczywem. Bardzo polecam.

Składniki:

mięso mielone wieprzowo-wołowe – 0,5kg

czerwona papryka – 1 sztuka

żółta papryka – 1 sztuka

czerwona fasola – 1 puszka

cebula – 1 sztuka

czosnek – 2 ząbki

pomidory – 3 sztuki

kukurydza – 1 puszka

sól, pieprz, ostra papryka, pieprz cayenne

Sposób wykonania:

Zaczynamy od rozgrzania oleju w większym garnku. Cebulę kroimy w kosteczkę i szklimy ją na tłuszczu. Następnie dodajemy mięso mielone i podsmażamy aż się zrumieni. Papryki kroimy w większą kostkę i dorzucamy do mięsa. Podduszamy całość, by papryka zrobiła się miękka. Po około 15 minutach dodajemy pomidory (sparzone, obrane ze skórki, bez pestek, pokrojone w kostkę), fasolę i kukurydzę. Ponownie dusimy, do momentu aż pomidory się rozgotują. Na końcu doprawiamy nasze danie – czosnkiem przeciśniętym przez praskę, solą, pieprzem czarnym, papryką i obowiązkowo – pieprzem cayenne. Jak pisałam wcześniej – podajemy z ryżem, pieczonymi ziemniakami lub pieczywem. Istnieje mnogość wariantów – czyli kto z czym lubi.

Smacznego!

P1040598

P1040600

P1040602

P1040605

Zupa krem z brokułów z prażonymi płatkami migdałów

W moim domu wciąż trwa sezon na zupy. W tym jesiennym okresie wzmaga się u mnie chęć, żeby zjeść coś ciepłego, co chociaż odrobinę mnie ogrzeje po powrocie do domu. Na dworze zimno, powietrze już mroźne, a dodatkowo co kilka godzin siąpi deszcz. Trzeba jakoś przetrwać ten okres. Wróćmy jednak do dzisiejszego przepisu. Nie myślałam, że ugotuję właśnie tą zupę, ale przechadzając się po jednym z marketów zobaczyłam piękne, duże brokuły, a w dodatku w bardzo okazyjnej cenie. Nie zastanawiałam się długo i kupiłam dwie sztuki. Krem z brokułów wyszedł przepyszny (mogę być nieobiektywna, bo bardzo lubię tą zupę) i polecam, abyście też ją przyrządzili.

Składniki:

włoszczyzna – 1 pęczek

tuszki z kurczaka, udka (co akurat uda Wam się kupić) – trzy lub cztery sztuki

brokuły – 2 sztuki

ziele angielskie, liście laurowe (do wywaru)

cebula – 1 duża sztuka lub 2 mniejsze

czosnek – 2 ząbki

śmietana – 2 łyżki

płatki migdałów – pół szklanki

sól, pieprz

Sposób wykonania:

Zaczynamy oczywiście od przyrządzenia wywaru. Do garnka z wodą wkładamy mięso kurczaka i włoszczyzną wraz  liśćmi laurowymi i zielem angielskim. Całość gotujemy minimum 40 minut (gotowałam około godzinę, bo miałam na to czas). W międzyczasie na rozgrzanej patelni szklimy cebulę. Na końcu dodajemy do niej dwa ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę, smażymy już tylko chwilę i ściągamy patelnię z ognia. Do gotowego, gorącego wywaru dodajemy brokuły podzielone na małe różyczki, a także przesmażoną cebulę i czosnek. Całość gotujemy około 25 minut. Gdy brokuły są już miękkie, blendujemy zawartość garnka, dodając przy tym śmietanę (warto przed tą czynnością wyciągnąć dwie lub trzy różyczki – można później przyozdobić nimi talerz). Na samym końcu doprawiamy zupę – solą i pieprzem. Na suchej patelni prażymy jeszcze płatki migdałów – pięknie pachną, ale trzeba pilnować, żeby się nie przypaliły. Gdy zupa jest już w miseczce, posypujemy ją uprażonymi płatkami migdałów.

Smacznego!

P1040607

P1040611

P1040618

P1040626

P1040629

P1040630

Lekka sałatka z sałatą lodową, mozzarellą i sosem czosnkowym

Muszę przyznać, że bardzo posmakowała mi ta sałatka, w związku z czym –  zamieszczam przepis. Główną jej zaletą jest to, że naprawdę jest lekka i można zjeść jej więcej. Postanowiłam ją zrobić, bo w ostatnim okresie jadłam dosyć ciężkostrawne i tłuste posiłki więc odezwała się we mnie ochota na „coś z sałatą”. Do kolacji taka sałatka pasuje idealnie. Spróbujecie? Przepis znalazłam na jednym z blogów i mimo moich modyfikacji podaję linka do oryginału:

http://mojekuchennesmaki.blox.pl/2012/11/LEKKA-SALATA-LODOWA-Z-MOZARELLA-I-SOSEM-CZOSNKOWYM.html

Składniki:

sałata lodowa – 1 główka

ser mozzarella – 1 lub 2 opakowania

pomidory – 2 sztuki

ogórek zielony – 1 sztuka

czerwona papryka – 1 sztuka

kukurydza – pół puszki

majonez – 3 łyżki

śmietana – 3 łyżki

czosnek – 4 ząbki

sól, pieprz, zioła prowansalskie

Sposób wykonania:

Sałatę płuczemy, rwiemy na małe kawałki i wrzucamy do miski. Mozzarellą kroimy w niewielkie, dowolne kształty i także dorzucamy do miski. Dodajemy pokrojone w kostkę pomidory, podobnie robimy z ogórkiem. Papryką także kroimy w kosteczkę, a kukurydzę odsączamy i dodajemy do sałatki. Teraz zostało już tylko przygotowanie sosu. Mieszamy śmietanę z majonezem, dodajemy 4 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku i doprawiamy solą, pieprzem i sporą ilością ziół prowansalskich.

Szybko i smacznie, nieprawdaż?

P1040142

P1040143

P1040144

P1040145

Kruche i maślane ciasteczka waniliowo-kakaowe

Może zacznę od tego, że chciałam upiec jakieś smaczne ciasteczka i po dosyć długim i dokładnym przeszukaniu wielu stron internetowych i blogów kulinarnych – znalazłam to, co mnie satysfakcjonowało. W pełni skopiowałam przepis, w związku z czym podaję linka do strony, z pomocą której upiekłam ciasteczka.

http://www.potrawyregionalne.blogspot.com/2013/10/maslane-kruche-ciasteczka-waniliowo.html

Przepis jest świetny – ciasteczka robi się szybko, a co najważniejsze są takie kruche, maślane, po prostu pyszne. Uwaga – znikają w tempie ekspresowym!

Składniki:

masło – 200g

mąka pszenna – 250g

cukier puder – 100g

aromat waniliowy – kilka kropel

kakao – 2 łyżki

soda oczyszczona – pół łyżeczki

proszek do pieczenia – 1 łyżeczka

dodatkowo – orzechy włoskie, orzechy nerkowca, wiórki kokosowe (ja dodałam orzechy nerkowca i płatki migdałów, ale panuje tu zasada – co, kto lubi)

Sposób wykonania:

Mąkę, a także cukier puder przesiewamy przez sitko. Dodajemy proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną. Następnie dodajemy kilka kropel aromatu waniliowego i miękkie, pokrojone masło. Wszystkie składniki łączymy z masłem (za pomocą rąk). Powstałe ciasto dzielimy na pół i do jednej z części dodajemy kakao. Formujemy niewielkie kuleczki z jasnego i ciemnego ciasta. Blachę wykładamy papierem do pieczenia, a piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Kuleczki delikatnie spłaszczamy i nadajemy im różne wzorki (za pomocą widelca, noża lub innych akcesoriów kuchennych). Ciasteczka pieczemy około 15 minut. Tak jak napisała autorka bloga PotrawyRegionalne – zapach ciasteczek unosi się w całym mieszkaniu.

Bardzo polecam!

P1040386

P1040389

P1040391

P1040393

P1040395