Chłodnik z botwinki

Czerwiec, lipiec i sierpień to czas rozmaitych chłodników. Jeszcze trzy lata temu nawet nie chciałam spojrzeć na chłodnik. „Zupa na zimno” jakoś mi nie odpowiadała. Wraz z upływem czasu smaki i zachcianki się zmieniają. Na szczęście. Chłodniki pokochałam do tego stopnia, że sama postanowiłam zrobić sobie taki z botwinki. Niebo, po prostu niebo.

Składniki:

botwinka z buraczkami – 1 pęczek

sok z cytryny – 2 łyżeczki

kefir – 300 ml

koperek – pęczek

+sól, pieprz, jajko ugotowane na twardo

Sposób wykonania:

Botwinkę płuczemy, a buraczki delikatnie obieramy. Liście, łodygi i buraczki krótko gotujemy (do miękkości) wraz z odrobiną soku z cytryny. Jeśli nie lubicie liści, można je pominąć i nie dodawać do chłodnika. Kiedy całość ostygnie, buraczki kroimy w  niewielką kostkę, a botwinkę szatkujemy. Koperek również drobno siekamy. Wszystko przekładamy do miseczki, dodajemy kefir, sól i pieprz, mieszamy i wkładamy do lodówki na około 2 godziny. Przed podaniem, do chłodnika dodajemy jajko ugotowane na twardo.

Smacznego!

IMG_9300

IMG_9326

Reklamy

32 comments

  1. U mnie w domu nie robi się chodnika. Nie znam jego smaku. W lecie podaje się zupy krem bądź zupy owocowe np. z jagód, wiśni czasami z truskawek. Chciałbym choć raz spróbować tego rodzaju zupy, żeby przekonać się czy mi smakują!

  2. Ale cudownie trafiłam! Zapisuję przepis, bo mam masę botwinki, a od dawna chodzi za mną próba zrobienia chłodnika. Nigdy nie robiłam, a nawet nie jadłam, niestety 🙂 Pora to zmienić 🙂
    usfoody.blogspot.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s