Miesiąc: Listopad 2016

Zrazy ze schabu

Mamy listopad, czas więc na coś konkretnego! Zrazy te robiłam już wielokrotnie więc przepis zdecydowanie sprawdzony i godny polecenia. Mięso jest miękkie, delikatne i kruche, a nadzienie w postaci szynki, cebuli i ogórka czyni całość naprawdę smaczną. Większość z Was zapewne robi takie zrazy z mięsa wołowego, a ja chcę Wam pokazać, że ze schabu są równie pyszne. Gotowałam i fotografowałam późnym wieczorem, dlatego zdjęcia są nieco prześwietlone. Mimo to, myślę, że to to najważniejsze, jest na nich widoczne. A Wy, robicie takie zrazy?

Składniki:

schab bez kości – 0,5 kg – 0,7 kg (zależy ile chcecie zrobić)

cebula – 1 sztuka

ogórek konserwowy – 3-4 sztuki

szynka lub boczek (w plastrach) – 0,2 dag

musztarda sarepska – kilka łyżeczek

+sól, pieprz, trochę nitki do obwiązania zrazów

Sposób wykonania:

Na samym początku cebulę kroimy w piórka, a ogórki na mniejsze kawałki (patrz na zdjęcie poniżej). Schab kroimy w plastry. Każdy plaster schabu dobrze rozbijamy – tłuczkiem, z obu stron. Mięso solimy i pieprzymy z obu stron. Z jednej strony smarujemy schab musztardą i kładziemy na nią plaster szynki lub boczku. Na plastrze układamy piórko cebuli i kawałek lub dwa ogórka. Zrazy zawijamy i obwiązujemy nitką. W dużym garnku rozgrzewamy olej, obsmażamy zrazy z każdej strony. Następnie dodajemy półtorej szklanki wody i dusimy około 1,5 godziny, do miękkości. Pamiętajcie, że gdy zrazy wystygną, od razu trzeba usunąć z nich nitki. Kiedy zrobimy to na drugi dzień, nitka będzie „wychodziła” wraz z mięsem, a tego nie chcemy. Zrazy podajemy z ziemniakami, kluskami, kaszą lub ryżem.

Smacznego!

img_8879

img_8888

img_8889

img_8899

Szpinakowe naleśniki nadziane fetą i wędzonym łososiem

Mrożony szpinak już od dawna upodobał sobie miejsce w mojej zamrażarce. Wciąż nie miałam pomysłu, w jaki sposób go wykorzystać. Niestety, ale takiego podsmażonego na patelni nie można porównać do świeżego szpinaku. Poszperałam i wpadłam na to, że zrobię piękne, zielone naleśniki! Czyż nie są cudne? A jakie dobre! Jeśli chodzi o nadzienie możliwości jest całe mnóstwo – można użyć samego serka śmietankowego albo szpinaku… Można do środka dodać kurczaka i ser żółty – to, co lubicie. U mnie szpinakowe naleśniki nadziane fetą i wędzonym łososiem. Chętni?

Przepis na ciasto naleśnikowe znajduje się [TUTAJ]

Naleśniki smażymy jak zawsze. Jedyną innowacją jest to, że do ciasta dodajemy podsmażony wcześniej, mrożony szpinak. Dodatkowo odcisnęłam go z nadmiaru wody (w miarę możliwości).

Składniki (poza tymi na ciasto naleśnikowe):

mrożony szpinak – opakowanie

ser feta – około 250 g

śmietana – 3-4 łyżki

łosoś wędzony – 300 g

+odrobina soli, pieprz

Sposób wykonania:

Tak więc do ciasta naleśnikowego dodajemy odsączony szpinak. Smażymy zielone, pachnące naleśniki. Ser feta kruszymy albo rozdrabniamy widelcem. Dodajemy do niego śmietanę, odrobinę pieprzymy. Taką mieszanką smarujemy każdy naleśnik. Na to kładziemy wędzonego łososia i zawijamy naleśniki w rulon.

Można tak jak ja – pożerać w całości.

Można też pokroić każdego naleśnika na 2-3 cm kawałki i w ten sposób podawać jako przekąskę.

Naleśnikami jestem zachwycona, będę robiła regularnie.

Nie wiem jak to działa, ale zielone lepiej smakują!

Smacznego!

img_0087

img_0094

img_0095

img_0098