Dania główne

Pęczotto z botwinką

Od jakiegoś czasu mam tzw. fazę na łączenie różnych składników (głównie warzyw) z rozmaitymi kaszami. Kupiłam botwinkę z myślą o zrobieniu chłodnika, ale… jak wszyscy doskonale wiemy – upałów brak, zimno jak szlag więc pomyślałam, że zrobię pęczak z botwinką. Można zabierać go do pudełka do pracy i traktować jako sałatkę, może też być samodzielnym daniem albo dodatkiem do mięsa. Milion zastosowań, wedle upodobań. Botwinka w połączeniu z pęczakiem smakuje pysznie, na pewno wrócę do tej kombinacji.

Składniki:

kasza pęczak – pół szklanki

botwinka – pęczek

czosnek – dwa ząbki

pół cebuli

+sól, pieprz, odrobina oleju / oliwy

Sposób wykonania:

Botwinkę płuczemy, skrobiemy małe buraczki, wszystko szatkujemy. Kaszę pęczak gotujemy. Na patelni podsmażamy pokrojoną w kostkę cebulę. Gdy się zeszkli, dodajemy do niej posiekaną botwinkę. Dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę. Całość solimy, pieprzymy i na końcu dorzucamy na patelnię ugotowaną kaszę. Smażymy jeszcze chwilę i gotowe! Jak ktoś lubi, na końcu całość można „podlać” odrobiną oliwy.

Ekspresowo, pysznie i zdrowo, prawda?

IMG_0602

IMG_0603

IMG_0605

IMG_0611

Łazanki z kapustą i pieczarkami

Wydaje mi się, że po raz pierwszy łazanki w swoim domu przygotowałam wtedy, kiedy najzwyczajniej w świecie został mi farsz po krokietach. Od tego czasu łazanki tak bardzo mi posmakowały, że obecnie przygotowuję je częściej niż krokiety. Farsz jest identyczny, jednak zamiast smażyć naleśniki, wystarczy ugotować łazankowy makaron – tak go nazywam (po polsku: makaron w kształcie kwadratów). Jeśli ktoś ma czas na to, żeby zrobić makaron samemu, to już ma opcję całkowicie na wypasie. Polecam, łazanki są pyszne.

Składniki:

kapusta kiszona – około 600 g

pieczarki – 0,5 kg

cebula – 1-2 sztuki

makaron na łazanki – pół opakowania

+sól, pieprz, liście laurowe, ziele angielskie, olej do smażenia

Sposób wykonania:

Kapustę kiszoną płuczemy i gotujemy pod przykryciem, razem z liściem laurowym i zielem angielskim, do miękkości. Kapustę mocno odciskamy w dłoniach z nadmiaru wody, studzimy i drobno szatkujemy. Pieczarki kroimy w malutką kosteczkę, na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju i podsmażamy je, aż cała woda wyparuje. Cebulę kroimy w drobną kostkę i również podsmażamy. Kapustę mieszamy razem z pieczarkami i cebulą, a całość doprawiamy solą i pieprzem. Następnie gotujemy makaron. Po odcedzeniu łączymy go razem z farszem. Gotowe!

Smacznego!

IMG_0575

IMG_0578

IMG_0581

IMG_0583

IMG_0585

Kopytka, o!

Kopytka są takie pyszne, a mam wrażenie, że trochę przez nas zapomniane. Robiłam je już nie raz i nie dwa – są wspaniałym dodatkiem do sosów dlatego pojawiają się w naszym domu dosyć często. A Wy, lubicie kluski z ugotowanych i rozgniecionych ziemniaków? Do tego mąka, jajko i danie gotowe. W oczekiwaniu na prawdziwą wiosnę objadamy się kopytkami i kluskami. Chętni?

Składniki:

ziemniaki – około 0,5 kg

mąka – 150-200 g

jajko – 1 sztuka

+szczypta soli

Sposób wykonania:

Ugotowane ziemniaki odcedzamy i od razu przeciskamy przez praskę. Studzimy. Na stolnicę przesiewamy mąkę, dodajemy ziemniaki i robimy na środku wgłębienie, w które wbijamy jajko. Dodajemy odrobinę soli i zagniatamy gładkie ciasto. Im więcej damy mąki, tym kopytka będą bardziej zwarte, nie będą się rozlatywały. Ciasto dzielimy na kilka części i z każdej formujemy „wałeczek”. Nożem odkrajamy kawałki, czyli nasze kopytka. Wrzucamy je na gotującą się wodę i od razu po ich wypłynięciu wyciągamy je na cedzak i polewamy roztopionym masłem. Teraz już tylko wyławiamy kopytka, prosto na talerze!

Smacznego!

IMG_0519

IMG_0520

IMG_0523

IMG_0528

Kurczak Caprese

Potrzebowałam pomysłu na szybki obiad, zerknęłam na Kwestię Smaku, moment zastanowienia… i już! Wiem, co przygotuję! Kurczak caprese – robi się go naprawdę ekspresowo i jest przepyszny. Do tej pory wiedziałam jedynie o istnieniu sałatki caprese, a okazało się, że nawet kurczaka można przyrządzić z mozzarellą, pomidorami i bazylią.

Z innej beczki: Czy Wy też tak nie lubicie zimy?

Składniki:

piersi z kurczaka – 2 sztuki

mozzarella – kulka

pomidor – 1 sztuka

+bazylia, oliwa, sól, pieprz

Sposób wykonania:

Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni. Filety nacinamy w kilku miejscach na głębokość około 2 cm, pamiętając o tym, żeby nie przecinać mięsa do końca. Kurczaka doprawiamy solą, pieprzem i nacieramy oliwą. Na dnie żaroodpornego naczynia układamy plasterki pomidorów, doprawiając je solą i pieprzem. Na pomidorach układamy piersi kurczaka. Mozzarellę kroimy na cienkie plasterki (jeden plasterek na jedno nacięcie)  i wkładamy ją w nacięcia. Całość posypujemy suszoną bazylią. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy bez przykrycia około 30-35 minut (po tym czasie jest idealny, soczysty). Kurczaka podałam z puree ziemniaczanym.

Przepis pochodzi stąd: [KLIKNIJ]

Smacznego!

img_0256

img_0259

img_0263

img_0266

Zrazy ze schabu

Mamy listopad, czas więc na coś konkretnego! Zrazy te robiłam już wielokrotnie więc przepis zdecydowanie sprawdzony i godny polecenia. Mięso jest miękkie, delikatne i kruche, a nadzienie w postaci szynki, cebuli i ogórka czyni całość naprawdę smaczną. Większość z Was zapewne robi takie zrazy z mięsa wołowego, a ja chcę Wam pokazać, że ze schabu są równie pyszne. Gotowałam i fotografowałam późnym wieczorem, dlatego zdjęcia są nieco prześwietlone. Mimo to, myślę, że to to najważniejsze, jest na nich widoczne. A Wy, robicie takie zrazy?

Składniki:

schab bez kości – 0,5 kg – 0,7 kg (zależy ile chcecie zrobić)

cebula – 1 sztuka

ogórek konserwowy – 3-4 sztuki

szynka lub boczek (w plastrach) – 0,2 dag

musztarda sarepska – kilka łyżeczek

+sól, pieprz, trochę nitki do obwiązania zrazów

Sposób wykonania:

Na samym początku cebulę kroimy w piórka, a ogórki na mniejsze kawałki (patrz na zdjęcie poniżej). Schab kroimy w plastry. Każdy plaster schabu dobrze rozbijamy – tłuczkiem, z obu stron. Mięso solimy i pieprzymy z obu stron. Z jednej strony smarujemy schab musztardą i kładziemy na nią plaster szynki lub boczku. Na plastrze układamy piórko cebuli i kawałek lub dwa ogórka. Zrazy zawijamy i obwiązujemy nitką. W dużym garnku rozgrzewamy olej, obsmażamy zrazy z każdej strony. Następnie dodajemy półtorej szklanki wody i dusimy około 1,5 godziny, do miękkości. Pamiętajcie, że gdy zrazy wystygną, od razu trzeba usunąć z nich nitki. Kiedy zrobimy to na drugi dzień, nitka będzie „wychodziła” wraz z mięsem, a tego nie chcemy. Zrazy podajemy z ziemniakami, kluskami, kaszą lub ryżem.

Smacznego!

img_8879

img_8888

img_8889

img_8899

Szpinakowe naleśniki nadziane fetą i wędzonym łososiem

Mrożony szpinak już od dawna upodobał sobie miejsce w mojej zamrażarce. Wciąż nie miałam pomysłu, w jaki sposób go wykorzystać. Niestety, ale takiego podsmażonego na patelni nie można porównać do świeżego szpinaku. Poszperałam i wpadłam na to, że zrobię piękne, zielone naleśniki! Czyż nie są cudne? A jakie dobre! Jeśli chodzi o nadzienie możliwości jest całe mnóstwo – można użyć samego serka śmietankowego albo szpinaku… Można do środka dodać kurczaka i ser żółty – to, co lubicie. U mnie szpinakowe naleśniki nadziane fetą i wędzonym łososiem. Chętni?

Przepis na ciasto naleśnikowe znajduje się [TUTAJ]

Naleśniki smażymy jak zawsze. Jedyną innowacją jest to, że do ciasta dodajemy podsmażony wcześniej, mrożony szpinak. Dodatkowo odcisnęłam go z nadmiaru wody (w miarę możliwości).

Składniki (poza tymi na ciasto naleśnikowe):

mrożony szpinak – opakowanie

ser feta – około 250 g

śmietana – 3-4 łyżki

łosoś wędzony – 300 g

+odrobina soli, pieprz

Sposób wykonania:

Tak więc do ciasta naleśnikowego dodajemy odsączony szpinak. Smażymy zielone, pachnące naleśniki. Ser feta kruszymy albo rozdrabniamy widelcem. Dodajemy do niego śmietanę, odrobinę pieprzymy. Taką mieszanką smarujemy każdy naleśnik. Na to kładziemy wędzonego łososia i zawijamy naleśniki w rulon.

Można tak jak ja – pożerać w całości.

Można też pokroić każdego naleśnika na 2-3 cm kawałki i w ten sposób podawać jako przekąskę.

Naleśnikami jestem zachwycona, będę robiła regularnie.

Nie wiem jak to działa, ale zielone lepiej smakują!

Smacznego!

img_0087

img_0094

img_0095

img_0098

Polędwiczki w sosie musztardowym z pieczarkami

Na blogu dawno nie było smakowitej receptury dla mięsożerców. Nadrabiam zaległości i tym razem mam dla Was coś naprawdę pysznego. Zostało mi dosyć sporo podsmażonych pieczarek i chciałam zrobić coś innego niż tosty, które jako pierwsze przyszły mi na myśl. Poszperałam i wśród przepisów znalazłam polędwiczki z pieczarkami, musztardą i whiskey. Polędwiczki można przyrządzać rozmaicie, z różnymi sosami – z suszonymi śliwkami, cebulą, chrzanem… Zawsze jest pysznie i inaczej. Znacie i lubicie dzisiejsze połączenie?

Składniki:

polędwiczka wieprzowa – 1-2 sztuki

cebula – 2 sztuki

podsmażone pieczarki – około 350 g

whiskey – 2 łyżki

musztarda francuska (ziarnista) – 2 łyżki

śmietanka 30% lub inna – pół szklanki

posiekana natka pietruszki – pół pęczka

+odrobina oleju, sól, pieprz, łyżka mąki

Sposób wykonania:

Polędwicę kroimy w plastry o grubości około 2 cm. Każdy plaster delikatnie rozbijamy. Obtaczamy polędwicę w mące i na rozgrzanym oleju obsmażamy ją z obu stron. Następnie do polędwiczek dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę. Gdy się zeszkli, dodajemy podsmażone pieczarki. Chwilę smażymy i dolewamy szklankę wody i whiskey. Solimy, pieprzymy i całość dusimy tak długo, aż mięso będzie miękkie. Pod koniec dodajemy musztardę i posiekaną natkę pietruszki. Zagęszczamy sos – mąkę mieszamy ze śmietaną i dodajemy do letniego sosu. Mieszamy i zagotowujemy do „lekkiego mrugania” sosu. Podajemy z ziemniakami albo kaszą gryczaną / jęczmienną.

Smacznego!

Inspirowałam się przepisem: TUTAJ

img_9888

img_9891

img_9895

img_9901