Dania główne

Pęczotto meksykańskie z kurczakiem i fasolą

Listopad to czas, kiedy znowu mamy ochotę na dania konkretne i takie, które dają uczucie sytości i rozgrzewają. Chwilowo przestałam myśleć o lekkich sałatkach, a chętniej zjem zupę albo gulasz. Taki mamy czas, to naturalne. Pęczotto jest bardzo szybkie w przygotowaniu. Miałam usmażonego kurczaka i ugotowany pęczak – wystarczyła chwila, żeby powstało pyszne danie.

Składniki:

ugotowana kasza pęczak – pół szklanki

pierś z kurczaka (pokrojona w kostkę, usmażona) – pojedyncza lub podwójna

pomidor malinowy – 1 sztuka

czerwona fasola – garść

cebula – pół lub jedna mała

białe, półwytrawne wino – dwie łyżki (opcjonalnie)

+oliwa z oliwek, sól, pieprz, oregano, szczypta ostrej papryki

+do podania: starty ser żółty

Sposób przygotowania:

Cebulę kroimy w kostkę i wrzucamy na rozgrzaną oliwę. Dodajemy pokrojonego w kostkę pomidora. Dosypujemy do tego pęczak i czekamy aż pomidor odparuje. Całość podlewamy też odrobiną wina. Następnie dodajemy odcedzoną z zalewy czerwoną fasolę i kurczaka. Całość jeszcze chwilę gotujemy na niewielkim ogniu. Pęczotto doprawiamy solą, pieprzem, dodajemy też oregano i odrobinę ostrej papryki. Gotowe! Danie posypujemy startym, żółtym serem.

Smacznego!

Inspirowałam się niezawodną Kwestią Smaku [LINK]

IMG_1242

IMG_1250

Reklamy

Dynia makaronowa!

Sezon na rozmaite dynie trwa w najlepsze. Lubię ten czas, bo uwielbiam dynię. Do tej pory przygotowywałam dania z dynią hokkaido, dynią muszkatołową i piżmową. Moim tegorocznym odkryciem jest dynia makaronowa. Nie wiem jak to się stało, że nigdy o niej nie słyszałam i nigdy jej nie jadłam?! Dzięki mojej Mamie to się zmieniło, za co bardzo jej dziękuję. Osoby, które od dawna znają ten rodzaj dyni zapewne pomyślą w tej chwili, że jestem nieźle zacofana w swoich odkryciach. Jeśli jednak znajdzie się ktoś, kto jeszcze nie dotarł do tej odmiany – gorąco polecam!

Składniki:

dynia makaronowa – 1 sztuka

+odrobina oliwy z oliwek, sól

Sposób wykonania:

Sprawa jest bardzo prosta. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Dynię myjemy i kroimy na pół. Usuwamy pestki. Dyni nie obieramy ze skórki. Na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, układamy dwie połówki dyni. Solimy je i skrapiamy odrobiną oliwy. Pieczemy około 45 min. Po wyciągnięciu z piekarnika, najzwyczajniej w świecie „skrobiemy” miąższ (robiłam to za pomocą widelca), który dzieli się na setki drobnych włókien. Teraz możemy wykorzystać go na milion sposobów.

Można zaserwować go jako makaron, z dowolnym sosem. Można też wykorzystać go do sałatki, z oliwą.

Przyznam się, że kiedy piekłam pierwszą w swoim życiu dynię makaronową, było bardzo późno. Nie byłam głodna. Jednak po wyciągnięciu jej z piekarnika, kiedy zobaczyłam te czary, musiałam jej też spróbować. Ostatecznie zjadłam ćwiartkę dyni makaronowej przed spaniem. Spało się przednio.

Znacie tą dynię czy pierwszy raz o niej słyszycie? Napiszcie, jestem ciekawa.

Smacznego!

 

IMG_1135

IMG_1142

IMG_1146

Schab w jasnym sosie

Tym razem mam dla Was zwyczajny i przepyszny schab, w tradycyjnym, tzw. jasnym sosie. Nie jest to nowy przepis, najczęściej przygotowuję takie mięso wtedy, gdy nie mam czasu na wymyślenie nowego dania i gotuję w pośpiechu. Ostatnio podczas oglądania telewizji rzuciła mi się w oczy reklama, w której prezentowany jest „sos jasny uniwersalny” i „sos ciemny uniwersalny”, ze słoika. Już nawet nie trzeba rozrabiać proszku z saszetki. Otwierasz słoik i gotowe. Nie będę przytaczała nazwy firmy, bo nie jest ona istotna. Nie chcę się już czepiać składu tych sosów, ale jednym ze składników jest stabilizator – karagen (E407). Badania potwierdzają fakt, że stabilizator ten jest bardzo szkodliwy – powoduje owrzodzenia i nowotwory. A jaka jest jego funkcja? Przede wszystkim jest substancją zagęszczającą. Co o tym myślicie? Napiszcie, proszę. Czy naprawdę nie lepiej zrobić samemu, taki zwykły sos? Jeśli chodzi o mnie, zawsze będę zwolenniczką tego, by zagęścić sos, który wytworzył się samoistnie, łyżką mąki i śmietaną. Koniec, kropka.

Składniki:

schab – około 0,5 kg

cebula – 2 sztuki

mąka – łyżka

śmietana – pół szklanki

+sól, pieprz, odrobina oleju

Sposób wykonania:

Schab kroimy w plastry i lekko rozbijamy. Mięso obtaczamy w mące i podsmażamy z dwóch stron. Po przewróceniu na drugą stronę dodajemy poszatkowaną cebulę i smażymy około 5 minut. Do całości dolewamy mniej więcej szklankę wody. Solimy, pieprzymy i dusimy około 1,5 godziny. Po tym czasie mąkę mieszamy ze śmietaną i dodajemy do letniego sosu. Mieszamy i zagotowujemy tylko do momentu „lekkiego mrugania” sosu. Odstawiamy do wystygnięcia, a potem już tylko jemy – w towarzystwie ziemniaków, ryżu lub klusek.

Smacznego!

IMG_7753

IMG_7761

IMG_7769

Gulasz z łopatki i borowików

Jesień, jesień, jesień… Jest już z nami i nie powiem, że nie jest mi tęskno do długich, letnich wieczorów. Trzeba się przestawić, innego wyjścia nie ma. Wrzesień to oczywiście czas na grzyby, które bardzo lubię. Kupiłam niewielki koszyczek borowików (nie mogłam się oprzeć!) i pomyślałam, że w parze z dobrym mięsem będzie to duet idealny. Nie pomyliłam się i szczerze polecam.

Składniki:

łopatka wieprzowa (może być też szynka, schab albo polędwiczki – pełna dowolność) – około 0,5 kg

borowiki – około 250 g

cebula – 2 sztuki

śmietana – pół szklanki

+sól, pieprz, odrobina masła, odrobina oleju, natka pietruszki

Sposób wykonania:

Na samym początku zajmujemy się grzybami – czyścimy je, płuczemy i kroimy w mniejsze kawałki. Na patelni roztapiamy odrobinę masła. Cebulę kroimy w kostkę i wrzucamy do masła. Gdy cebula się zeszkli, dorzucamy borowiki. Całość przesmażamy, dopóki woda nie odparuje (około 15-20 minut). Następnie w garnku rozgrzewamy odrobinę oleju i wrzucamy łopatkę pokrojoną w nieco większą kostkę. Gdy mięso będzie już obsmażone, dodajemy do niego grzyby z cebulą. Do całości dolewamy szklankę wody i dusimy około 1,5 godziny. Całość doprawiamy solą, pieprzem i dorzucamy posiekaną natkę pietruszki. Na końcu sos zabielamy śmietaną. I gotowe.

Smacznego!

IMG_1121

IMG_1128

IMG_1155

Zrazy wołowe z boczkiem i ogórkiem

Przejrzałam swoje najnowsze wpisy i okazało się, że w ostatnim czasie królowały u mnie sałatki i warzywa. To bardzo dobrze, bo kocham warzywa, ale raz na jakiś czas mam też ochotę na coś konkretnego. Najczęściej zrazy robię ze schabu, ale niedawno postanowiłam zaszaleć i kupiłam bardzo dobrą wołowinę. Do tego kluski i buraczki i jest niebo, czyż nie?

Składniki:

wołowina (ligawa albo zrazówka) – 500-700 g

cebula – 2 sztuki

ogórek konserwowy – 4 sztuki

boczek albo szynka – 0,2 dag

musztarda sarepska – kilka łyżeczek

+sól, pieprz, olej do smażenia, nitka do obwiązania zrazów

Sposób wykonania:

Jedną cebulę kroimy w piórka, a ogórki na mniejsze kawałki (jak na zdjęciu). Wołowinę kroimy w plastry (o ile nie kupiliśmy jej już w takiej postaci). Każdy plaster wołowiny rozbijamy tłuczkiem, z obu stron. Z jednej strony mięso smarujemy musztardą i kładziemy na nie kawałek boczku albo plaster szynki. Do tego dokładamy piórko cebuli i kawałek lub dwa ogórka. Zrazy zawijamy i obwiązujemy nitką. W dużym garnku rozgrzewamy olej, obsmażamy zrazy z jednej strony, a po odwróceniu ich na drugą stronę, dodajemy cebulę pokrojoną w drobną kostkę. Następnie dodajemy półtorej szklanki wody i dusimy około 2-2,5 godziny, do miękkości. Całość doprawiamy solą i pieprzem. Powstały sos można jeszcze zagęścić mąką. Gdy zrazy wystygną, trzeba usunąć z nich nitki – od razu. Zrazy podajemy z kluskami, ziemniakami, ryżem albo kaszą.

Smacznego!

IMG_0533

IMG_0535

IMG_0541

IMG_0545

Pęczotto z botwinką

Od jakiegoś czasu mam tzw. fazę na łączenie różnych składników (głównie warzyw) z rozmaitymi kaszami. Kupiłam botwinkę z myślą o zrobieniu chłodnika, ale… jak wszyscy doskonale wiemy – upałów brak, zimno jak szlag więc pomyślałam, że zrobię pęczak z botwinką. Można zabierać go do pudełka do pracy i traktować jako sałatkę, może też być samodzielnym daniem albo dodatkiem do mięsa. Milion zastosowań, wedle upodobań. Botwinka w połączeniu z pęczakiem smakuje pysznie, na pewno wrócę do tej kombinacji.

Składniki:

kasza pęczak – pół szklanki

botwinka – pęczek

czosnek – dwa ząbki

pół cebuli

+sól, pieprz, odrobina oleju / oliwy

Sposób wykonania:

Botwinkę płuczemy, skrobiemy małe buraczki, wszystko szatkujemy. Kaszę pęczak gotujemy. Na patelni podsmażamy pokrojoną w kostkę cebulę. Gdy się zeszkli, dodajemy do niej posiekaną botwinkę. Dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę. Całość solimy, pieprzymy i na końcu dorzucamy na patelnię ugotowaną kaszę. Smażymy jeszcze chwilę i gotowe! Jak ktoś lubi, na końcu całość można „podlać” odrobiną oliwy.

Ekspresowo, pysznie i zdrowo, prawda?

IMG_0602

IMG_0603

IMG_0605

IMG_0611

Łazanki z kapustą i pieczarkami

Wydaje mi się, że po raz pierwszy łazanki w swoim domu przygotowałam wtedy, kiedy najzwyczajniej w świecie został mi farsz po krokietach. Od tego czasu łazanki tak bardzo mi posmakowały, że obecnie przygotowuję je częściej niż krokiety. Farsz jest identyczny, jednak zamiast smażyć naleśniki, wystarczy ugotować łazankowy makaron – tak go nazywam (po polsku: makaron w kształcie kwadratów). Jeśli ktoś ma czas na to, żeby zrobić makaron samemu, to już ma opcję całkowicie na wypasie. Polecam, łazanki są pyszne.

Składniki:

kapusta kiszona – około 600 g

pieczarki – 0,5 kg

cebula – 1-2 sztuki

makaron na łazanki – pół opakowania

+sól, pieprz, liście laurowe, ziele angielskie, olej do smażenia

Sposób wykonania:

Kapustę kiszoną płuczemy i gotujemy pod przykryciem, razem z liściem laurowym i zielem angielskim, do miękkości. Kapustę mocno odciskamy w dłoniach z nadmiaru wody, studzimy i drobno szatkujemy. Pieczarki kroimy w malutką kosteczkę, na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju i podsmażamy je, aż cała woda wyparuje. Cebulę kroimy w drobną kostkę i również podsmażamy. Kapustę mieszamy razem z pieczarkami i cebulą, a całość doprawiamy solą i pieprzem. Następnie gotujemy makaron. Po odcedzeniu łączymy go razem z farszem. Gotowe!

Smacznego!

IMG_0575

IMG_0578

IMG_0581

IMG_0583

IMG_0585