Dodatki

Dynia makaronowa!

Sezon na rozmaite dynie trwa w najlepsze. Lubię ten czas, bo uwielbiam dynię. Do tej pory przygotowywałam dania z dynią hokkaido, dynią muszkatołową i piżmową. Moim tegorocznym odkryciem jest dynia makaronowa. Nie wiem jak to się stało, że nigdy o niej nie słyszałam i nigdy jej nie jadłam?! Dzięki mojej Mamie to się zmieniło, za co bardzo jej dziękuję. Osoby, które od dawna znają ten rodzaj dyni zapewne pomyślą w tej chwili, że jestem nieźle zacofana w swoich odkryciach. Jeśli jednak znajdzie się ktoś, kto jeszcze nie dotarł do tej odmiany – gorąco polecam!

Składniki:

dynia makaronowa – 1 sztuka

+odrobina oliwy z oliwek, sól

Sposób wykonania:

Sprawa jest bardzo prosta. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Dynię myjemy i kroimy na pół. Usuwamy pestki. Dyni nie obieramy ze skórki. Na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, układamy dwie połówki dyni. Solimy je i skrapiamy odrobiną oliwy. Pieczemy około 45 min. Po wyciągnięciu z piekarnika, najzwyczajniej w świecie „skrobiemy” miąższ (robiłam to za pomocą widelca), który dzieli się na setki drobnych włókien. Teraz możemy wykorzystać go na milion sposobów.

Można zaserwować go jako makaron, z dowolnym sosem. Można też wykorzystać go do sałatki, z oliwą.

Przyznam się, że kiedy piekłam pierwszą w swoim życiu dynię makaronową, było bardzo późno. Nie byłam głodna. Jednak po wyciągnięciu jej z piekarnika, kiedy zobaczyłam te czary, musiałam jej też spróbować. Ostatecznie zjadłam ćwiartkę dyni makaronowej przed spaniem. Spało się przednio.

Znacie tą dynię czy pierwszy raz o niej słyszycie? Napiszcie, jestem ciekawa.

Smacznego!

 

IMG_1135

IMG_1142

IMG_1146

Reklamy

Pieczona dynia z fetą i słonecznikiem

Sierpniowe po południa pachną już jesienią. A jeśli ona jest już blisko, to czas również na dynie. Dostałam wspaniały prezent – dynie hokkaido prosto z działki – ekologiczne, bez żadnych nawozów i polepszaczy. Dla mnie to najpiękniejszy prezent. Pomyślałam, że nie zrobię z niej zupy – o nie, nie tym razem. Pieczona dynia z fetą i słonecznikiem smakuje wspaniale – może być dodatkiem do obiadu, może być samodzielną przekąską – na ciepło i na zimno. Są chętni? Na zachętę napiszę, że po pierwszym zjedzonym kawałku pomyślałam: „Rany, jakie to pyszne!”.

Składniki:

dynia hokkaido – 1 sztuka

ser feta – pół kostki

słonecznik – garść

+oliwa z oliwek, sól, pieprz

Sposób wykonania:

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Dynię obieramy – czytałam, że można piec ze skórką, ja jednak ją obieram i piekę bez. Dynię kroimy na pół, odcinamy „końce”, potem kroimy ją na „półksiężyce”, usuwamy miąższ i kroimy w nieco większą kostkę. Tak przygotowaną dynię wykładamy na papier do pieczenia i na blaszce wsuwamy do piekarnika. Całość skrapiamy oliwą z oliwek. Dynię pieczemy około 35 minut. Pod koniec pieczenia wysuwamy blachę i dodajemy pokruszoną fetę i słonecznik, solimy, pieprzymy. Zapiekamy jeszcze chwilę. Gotowe!

Smacznego!

Wybaczcie jakość zdjęć, ale jak się domyślacie – pichciłam po nocach!

IMG_1104

IMG_1113

Szparagi w szynce parmeńskiej

I przyszedł maj. Pogoda jest zaskakująco nieciekawa, ale na szczęście można już kupić szparagi. Przekąska złożona w zasadzie z dwóch / trzech składników jest wspaniała. Tak jak to często bywa – w prostocie siła. Szparagi są jędrne i podpieczone – przepyszne. I potwierdziło się to, że nie ma nic gorszego niż rozmemłane, rozgotowane szparagi. Te są cudne, takie jak powinny być. Zapraszam.

Składniki:

zielone szparagi – pęczek

szynka parmeńska – 6-7 plasterków

starty, twardy ser do posypania (opcjonalnie) – dwie łyżki

+ oliwa z oliwek

Sposób wykonania:

Szparagi płuczemy, odłamujemy twarde końce (same się złamią). Łodygi wrzucamy na wrzącą wodę i gotujemy 1 – 1,5 minuty. Nie dłużej. Odcedzamy i chłodzimy zimną wodą. Szparagi zawijamy w plasterki szynki. Główki szparagów smarujemy odrobiną oliwy. Szparagi wykładamy na folię aluminiową i zapiekamy w piekarniku – 200 stopni, 10 minut. Jeśli chcemy, pod koniec pieczenia możemy posypać szparagi startym serem. Jeśli o mnie chodzi – nie posypałam (bo nie miałam) i też były cudne.

Smacznego!

IMG_0591

IMG_0596

IMG_0598

Rolada mięsno-serowa

Sylwester i Nowy Rok to idealny czas na nowe dania, a szczególnie na nowe przekąski. Rolada mięsno-serowa jest przepyszna. Nigdy takiej nie jadłam. Jest idealna do kanapek albo jako małe co nieco podczas spotkań z rodziną i przyjaciółmi. Po raz kolejny przepis dostałam od koleżanki Kasi i po raz kolejny był to strzał w dziesiątkę. Korzystanie z takich przepisów to czysta przyjemność, a o jedzeniu tych smakołyków już nie wspominam. Pycha.

Uwaga: Z podanych składników rolada będzie miała więcej sera niż mięsa i tak być powinno. W mojej jest więcej mięsa, ponieważ w dniu przygotowań zorientowałam się, że nie mam 60 dag sera, ale 40 dag sera, a do tego przemiła sprzedawczyni na Hali Targowej zmieliła mi trochę więcej łopatki niż chciałam.

Składniki:

ser żółty – 60 dag

jajka – 3 sztuki

majonez – pół słoika

mięso mielone (u mnie łopatka) – 60 dag

czosnek – 4 ząbki

kajzerka – jedna cała i pół (1,5 bułki)

+sól, pieprz

Sposób wykonania:

Ser trzemy na tarce o dużych oczkach. Do niego wbijamy dwa jajka i dodajemy majonez, mieszamy. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wylewamy przygotowaną masę. Całość zapiekamy przez około 20 min., do czasu aż ser roztopi się i utworzy jednolity placek. Do mięsa mielonego dodajemy czosnek, przyprawy, namoczoną bułkę i jajko.Mieszamy i mięsną warstwę wykładamy równomiernie na zimny placek serowy. Całość zwijamy w rulon i owijamy folią aluminiową. Roladę wkładamy do keksówki i pieczemy 1,5 godziny w 180 stopniach. Ważne: rolady nie wyciągamy, nie odpakowujemy i nie dotykamy, dopóki zupełnie nie wystygnie.

Smacznego!

img_0478

img_0484

img_0487

img_0499

Świeży szpinak ze śmietaną i czosnkiem

Świeży szpinak jest przepyszny. Możecie mówić i myśleć co chcecie, ale osobiście uwielbiam szpinak i nie zamierzam się z tym kryć! Szpinak mrożony, rozdrobniony nie może mierzyć się z tym świeżym. Szpinaku nie przyrządziłam ja. Zrobiony został dla mnie, a ja tylko się nim zajadałam. Szpinak jest przepysznym dodatkiem do rozmaitych dań.

Składniki:

szpinak – tyle, na ile macie ochotę ( u mnie była cała reklamówka)

cebula – 1 sztuka

śmietana – 3-4 łyżki

czosnek – 2-4 ząbki

+sól, pieprz, gałka muszkatołowa, odrobina masła

Sposób wykonania:

Liście szpinaku obieramy. Odrzucamy łodygi, zostawiamy tylko liście. We wrzącej, osolonej wodzie szpinak blanszujemy przez około 3 minuty. Odcedzamy do na sitku i zostawiamy do wystygnięcia. Ze szpinaku pozbywamy się nadmiaru wody (dobrze go odciskamy). Liście szpinaku szatkujemy w niewielkie kwadraty bądź w inny, ulubiony sposób. Na patelni rozgrzewamy odrobinę masła. Drobno szatkujemy cebulę i wrzucamy ją na patelnię. Gdy się zeszkli, dodajemy do niej szpinak. Mieszamy. Po około 15 minutach dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę i śmietanę. Całość doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową.

Smacznego!

IMG_9330

IMG_9333

IMG_9335

IMG_9343

IMG_9347

Jajka faszerowane pieczarkami

Święta, święta i po świętach. Na chwilę pozostajemy jeszcze w klimacie wielkanocnym. W tym roku po raz pierwszy zrobiłam jajka faszerowane pieczarkami. Takie popularne, każdy jadł, a ja nigdy wcześniej ich nie robiłam. Zgaduję, że u większości z Was takie jajka regularnie goszczą na stole, każdego roku. Są bardzo smaczne, polecam – nie tylko na Wielkanoc.

Składniki:

jajka – 6 sztuk

pieczarki – około 0,5 kg

szczypiorek – pęczek

majonez – 2 łyżki

+sól, pieprz i odrobina oleju do podsmażenia pieczarek

Sposób wykonania:

Jajka gotujemy na twardo. Studzimy je, ostrożnie obieramy ze skorupek i przecinamy na pół. Wyjmujemy żółtka i dokładnie rozdrabniamy za pomocą widelca. Pieczarki bardzo drobno kroimy. Na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju, wrzucamy pieczarki i podsmażamy, do czasu aż cała woda odparuje. Doprawiamy je solą i pieprzem. Studzimy i przekładamy do miseczki z żółtkami. Dodajemy drobno posiekany szczypiorek i majonez. Całość dokładnie mieszamy. Farsz nakładamy łyżeczką do przygotowanych wcześniej białek. Nadmiar farszu wykładamy osobno – na środku talerza lub pomiędzy jajkami.

Smacznego!

IMG_8440

IMG_8446

IMG_8448

IMG_8451

Pasztet jajeczny

Zbliża się Wielkanoc. Każdego roku robię przynajmniej jedną lub dwie potrawy świąteczne. Zarządziłam tak jakiś czas temu i wytrwale realizuję swoje postanowienie. Przepis na pasztet jajeczny (funkcjonujący również pod nazwą pieczeń jajeczna) znalazłam na blogu Aleksandry i jej Mamy. Muszę napisać, że efektem jestem zachwycona. W moim domu rodzinnym nigdy nie piekło się takiego pasztetu. To idealny dodatek do pieczywa. Z czystym sumieniem – polecam.

Składniki:

jajka ugotowane na twardo – 10 sztuk

jajka surowe – 2 sztuki

szczypiorek – pęczek

pieczarki – około 0,5 kg

cebula – 1 lub 2 sztuki

groszek konserwowy – pół puszki

marchewka konserwowa – pół słoiczka

ser żółty (starty na tarce o małych oczkach) – 5 łyżek

śmietana 18% – 4 łyżki

majonez – 4 łyżki

+sól, pieprz

Sposób wykonania:

Pieczarki obieramy, myjemy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Smażymy je na niewielkiej ilości oleju i odstawiamy do wystygnięcia. Cebulę kroimy w drobną kostkę i również podsmażamy. Jajka ścieramy na tarce o grubych oczkach. Szczypiorek drobno siekamy. Mieszamy ze sobą wszystkie składniki na pasztet. Masę przekładamy do formy posmarowanej masłem i posypanej bułką tartą. Pasztet pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przez około godzinę. Po wyciągnięciu pasztet odstawimy do wystygnięcia.

Smacznego!

Aleksandro Rybińska – bardzo dziękuję za przepis.

IMG_8462

IMG_8467

IMG_8484

IMG_8489