Wrocław – AKROPOLIS

Bardzo się ucieszyłam, kiedy dowiedziałam się, że będę mogła wybrać się do Akropolis. Do większości restauracji, które znajdują się na wrocławskim Rynku podchodzę z dużym dystansem, ale nie zawsze warto być uprzedzonym. Udało nam się znaleźć miejsce na ogródku i uważam, że dobrze się stało. Jest on bardzo przyjemny, powiedziałabym, że panuje w nim luźny klimat. Wnętrze restauracji jest całkowicie odmienne – jego widok wywołał u mnie skojarzenia z elegancją, powagą i luksusem.

20160910_175431

Muszę przyznać, że kelner, który nas obsługiwał był bardzo sympatyczny, wyrozumiały i zarazem zabawny. Czekaliśmy na jedną osobę jeszcze około 20 min. i nie było żadnego problemu, żeby złożyć zamówienie nieco później.

Dodam jeszcze, że sama restauracja reklamuje się tym, że proponuje prawdziwe greckie dania, które zostały stworzone w oparciu o tradycyjne przepisy kuchni greckiej. Myślę, że aby to sprawdzić, musiałaby się tam wybrać osoba, która ma nieco więcej wspólnego z Grecją niż ja albo chociaż raz ją odwiedziła.

Pierwsza z osób zamówiła moussakę (musakę) – tradycyjną zapiekankę z bakłażanów pod sosem beszamelowym. Zapiekanka była bardzo smaczna.

20160910_164927-2

Druga osoba miała ochotę na mięsne specjalności z grilla (taverna loukanika). Na talerzu znajdowały się cztery rodzaje mięsa – m.in. karkówka (wybaczcie, ale reszty nie pamiętam). Mięso podane było z sosem pomidorowym. Danie bardzo smakowało, każde z mięs było bardzo smaczne (ach, mięsożercy!).

20160910_164922

Trzecia osoba skusiła się na świeżą rybę, którą zresztą zaproponował sam kelner. „Dorsz w karcie jest zawsze, a dorada tylko czasami” – to jego słowa. Dorada to gatunek ryby okoniokształtnej. Jak się okazało, ryba była przepyszna. Jaki z tego wniosek? Czasami warto posłuchać dobrych rad kelnera.

20160910_165137

Czwarta osoba zamówiła tomato gemista – pomidory nadziewane szpinakiem, pieczarkami i serem feta. Zapiekane pomidory smakowały bardzo dobrze. Jeśli chciałabym się przyczepić, to poradziłabym, żeby do szpinaku dodać jednak odrobinę śmietany i trochę więcej czosnku. Sam szpinak też smakował dobrze, ale zawsze może być lepiej.

20160910_164909

Nie mogę ocenić, czy zaserwowane dania smakowały tak dobrze, jak te w Grecji, z jednego prostego powodu – nigdy nie miałam okazji odwiedzić Grecji. Postaram się skupić na smaku. Uważam, że miejsce jest godne polecenia, zdecydowanie. Cztery osoby na obiedzie i żadna nie marudziła, nie miała „ale” – to rzadkość. W menu restauracji znajdują się też owoce morza – są nieco droższe od pozostałych dań z karty, ale myślę, że warto spróbować.

Akropolis, Rynek 16/17, Wrocław

http://www.akropolis.wroc.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s