Wrocław – BERNARD

Wypada zacząć od tego, że dania w Bernardzie to klasa sama w sobie. Słyszałam o tym, że smacznie karmią, ale że aż tak – nie miałam pojęcia. Będąc w tym miejscu, oprócz zjedzenia przepysznego obiadu, trzeba również spróbować bardzo dobrego, goryczkowego piwa Bernard.

Zanim zapomnę, muszę napisać o obsłudze – kelnerka bardzo sympatyczna, dogląda czy gościom czegoś nie brakuje, zawsze jest w zasięgu wzroku. Same plusy.

Dzień, kiedy można zjeść obiad w przemiłym towarzystwie, na mieście, to cudowny dzień. Wszyscy są najedzeni, zadowoleni, a po naczyniach – ani śladu. A teraz przejdę do najważniejszego – do krótkiego opisu zamawianych przez nas dań. Mimo wszystko, w tej restauracji to jedzenie jest najważniejsze, imponujące, interesujące i najważniejsze – przepyszne.

Na początek dorsz z orzechowym curry. Od samego patrzenia chce się jeść. To polędwica z dorsza duszona w niskiej temperaturze, podana z orzechowym curry, groszkiem cukrowym i komosą ryżową z musem z mango. Przepyszna ryba.

20161111_150101

Kolejne rybne danie z karty to halibut z pesto. Pieczony filet halibuta z pesto z pietruszki i młodego jęczmienia, podany z sosem krewetkowym, pieczonymi pomidorami, konfitowaną cebulką oraz czarnymi pierożkami z salsefią i pasternakiem – to danie to niebo dla podniebienia. Wspaniale przygotowana ryba, pieczone pomidorki i słodka cebulka – świetna kompozycja. Do tego ciekawe pierożki z nadzieniem o smaku podobnym do puree pietruszkowego. Bomba.

20161111_150215

Kolejna osoba skusiła się na kurczaka w ziemi orzechowej. To filet z kurczaka duszony w niskiej temperaturze, podany w panierce orzechowej, z chutneyem morelowym z chilli, pianką serową i frytkami z batatów. Danie było bardzo chwalone – „przepyszne”.

20161111_150046
No i na sam koniec – czeski burger czyli szarpana wołowina, czeski ser hermelin, pieczarki duszone w piwie, pomidor i sałata, podane w bułce pszennej z sosem tatarskim oraz z frytkami i sosem majonezowym. Szarpana wołowina – wspaniała. To nie jest zwykły burger, to kompletne, dobrze skomponowane danie.

20161111_150205
Na „deser” zamówiliśmy tosty z Bernarda – razowe tosty z serem pleśniowym i bekonem, podane z sosem majonezowo-musztardowym. Tosty również były bardzo smaczne i porcja naprawdę spora. To tylko przekąska, a można się nią najeść.

20161111_153618
Uważam, że będąc we Wrocławiu po prostu trzeba odwiedzić to miejsce – to obowiązkowy punkt na mapie. Każde danie jest nie tylko przepyszne, ale jest idealnie skomponowane – kilka różnych elementów, które doskonale do siebie pasują. Szacunek dla kucharzy – jesteście naprawdę dobrzy.

Bernard – Pub & Restaurant

Rynek 35

Wrocław

2 comments

  1. Był czas, gdy bywałam we Wrocławiu częściej. Służbowo. Tak się składało, że musiałam tam jeździć czasem nawet w sprawach, których nie prowadziłam. Od kilku lat jednak – jak nożem uciął – skończyły się wyjazdy do Wrocławia. Mam tam daleko, ale zapiszę sobie adres, gdyby mnie znowu przywiało : )

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s