Novocaina (Wrocław)

Może zacznę od tego, że zawsze słyszałam o Restaurant Week, bardzo podobała mi się sama idea, pomysł. Za każdym razem nie pasował mi termin albo najzwyczajniej w świecie przegapiłam okres rezerwacji stolików. Nie tym razem, o nie. Muszę jednak wspomnieć o tym, że zanim otrząsnęłam się z letargu i zdecydowałam się na rezerwację, większość restauracji miała już zajęte wszystkie możliwe terminy i godziny. Tak więc, jak ze wszystkim – miejsca w najlepszych i najfajniejszych restauracjach rozchodzą się z prędkością światła. Trudno. Postanowiłam wybrać z tego co jest i pomyślałam, że przynajmniej odwiedzę nowe miejsca.

Pierwszy wybór padł na Novocainę. Często przechodzę obok, nigdy nie zaglądałam do środka. Uznałam, że menu jest dosyć ciekawe i zrobiłam rezerwację. Wystarczy pisania, przejdźmy do konkretów. Wnętrze restauracji jest bardzo eleganckie. Po przekroczeniu progu restauracji zostaliśmy zaproszeni na górę. Wdrapaliśmy się na piętro po sympatycznych, krętych schodkach. Stolik na górze, przy oknie, okazał się być bardzo przytulnym miejscem, gdzie spokojnie można było porozmawiać i odczuwać pewną „intymność”.

20170423_160020

20170423_160000

Novocaina na przystawkę zaproponowała następującą kompozycję: pomidor / kiełki / jajko przepiórcze / szpinak baby / marchew / pietruszka / mikrozioła / szczypiorek / bazylia. Tak sprawa wyglądała w menu, a na miejscu okazało się, że całość zalewana jest sympatycznym bulionem.

20170423_161603

Nie chcę zgrywać wybitnej znawczyni, ale jadłam wiele lepszych przystawek. Czegoś brakowało tej przystawce, na pewno wymaga dopracowania. Mówiąc krótko: nie powaliła na kolana, ale zjadłam.

Danie główne składało się z: perliczka / komosa / botwinka / buraki / groszek / mini marchew / wino / rodzynki / estragon.

20170423_163509

Danie główne smakowało, nawet bardzo. Najlepsza okazała się perliczka, a raczej rolada z perliczki nadziewana śliwką. Komosa ryżowa (zdaje się że z dużą ilością estragonu lub innej przyprawy) – przeciętna, chips z botwinki – super. Sałatka z botwinką, rzodkiewką, arbuzem… – bardzo dobra, ale brakowało czegoś (może chociaż kapki oliwy?). Sos super. Całość – bardzo dobra, fajna kompozycja z niewielkimi mankamentami.

Czas na deser czyli: truskawki / mięta / limonka / orzech laskowy / czekolada / cydr.

18119947_1308927325822915_1063096868_o — kopia

Zabawne jest to, że słodkiego jadam raczej niewiele, ale deser był naprawdę bardzo dobry. Orzech i czekolada w dobrym towarzystwie zawsze smakują. Fajny dodatek delikatnej mięty. Całość pyszna.

Cała impreza ma swój urok – wszyscy w zasięgu wzroku dostają to samo i jedzą w tym samym czasie. Potrawy były naprawdę fajnie skomponowane i co dla mnie ważne – sama nie wpadłabym na takie połączenia. Takich dań nie przygotowałabym w domu. Dzięki takim inicjatywom, mogę się zainspirować i zjeść coś nie tylko pysznego, ale i pięknego.

Restauracja Novocaina

Rynek 13, Wrocław

https://restaurantweek.pl/restauracja/66744/novocaina/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s